1.2.10

wystawa luty 2010

Przez cały luty prace instruktorów Ośrodka Kultury Ochota OKO są prezentowane w galerii w Blue City, na 2 piętrze, obok sklepu Mark&Spencer.

ZAPRASZAMY!!!!!

Wernisażu nie było, więc będzie FINISAŻ, w ostatni czwartek lutego wieczorem.

do zobaczenia!!!! :-)

wystawa-wystawa-wystawa

20.12.09

zabawa szkliwami

Ceramika jeszcze nie wciągnęła mnie tak jak batik i nie umiem jeszcze przewidywać co mi w niej wyjdzie, zwłaszcza kiedy ją pokrywam szkliwami, które zależnie od humorów pieca czy poszkliwienia, wychodzą przedziwnie, czasem mile zaskakują, czasem dołują i jeśli się Asia zgodzi, pozwala mi jeszcze raz poszkliwić i znowu wypalić.

Tak było z tymi miskami czerwonymi, wg mnie nie wyszły do końca tak jak chciałam, innym się podobają. To dobrze, na szczęście de gustibus.... :-)
Póki co postoją na parapecie, nacieszą oko w święta, a zaczne je używać w kuchni, albo pójdą w dobre ręce, sprawią komuś przyjemność :-)

para




Kiermasze świąteczne

Przed Świętami Warszawa zapełniła się kiermaszami, na których sprzedawano cuda własnoręcznie zrobione przez rzemieślników, hobbystów, pasjonatów i wszelkiej maści artystów. Gdyby nie mrozy i szalejąca grypa obskoczyłabym więcej niż dałam radę i kupiłabym nie tylko filcowe kolczyki i ludowe ozdoby na choinkę. Z fajną propozycją wyszła Grażyna w Sztukarni. Zacytuję z informacji podanej na Facebooku:





"W przedświątecznej akcji „Prezenty ze Sztukarni” 19 grudnia każdy chętny pod okiem współpracujących ze Sztukarnią artystów miał okazję stworzyć swoje małe dzieło sztuki.
Upominki wykonane przez uczestników akcji zostaną przekazane jako prezenty gwiazdkowe Stowarzyszeniu SOS Wioski Dziecięce – organizacji dobroczynnej otaczającej opieką dzieci opuszczone, osierocone oraz z rodzin dysfunkcyjnych.
Akcja „Prezenty ze Sztukarni” odbywała się w godzinach od 13:00 do 18:00.
W tym czasie uczestnicy mogli bezpłatnie zapoznać się z różnymi technikami artystycznymi. W każdej z sal przez 5 godzin nasi artyści odkrywali tajniki decoupage’u, ceramiki relaksacyjnej, batiku, tworzenia biżuterii, filcowania na sucho oraz malowania na szkle.
Naszą Akcję wsparli: Skład Hurtowy Gesner Materiały dla plastyków, Kraina Filcu oraz Marcin Tesmer A&T Ceramika."

I ja tam byłam, i na szkle malować pomagałam ;-)

15.12.09

seria morska :-)






fotografia w świetle dziennym i z podświetleniem sztucznym z tyłu


8.12.09

Talenty Ochoty





Tyle się dzieje w Warszawie, że nie nadążam, nie tylko z "bywaniem" tu i tam, ale z dokumentowaniem tych wystaw, wernisaży...



W zeszłą niedzielę OKO zorganizowało wielką galę Talenty Ochoty i wśród wyróżnionych artystów byłam też i ja :-)
Lubię wernisaże moich batików, bo na nich mogę spotkać się ze znajomymi, dawno nie widzianymi. To wspaniały moment na takie przyjacielskie spotkanie! Bardzo wszystkim dziękuję!!!

21.10.09

Kolejny wernisaż w SZTUKARNI!!!

W sobotę odbył się kolejny wernisaż, tym razem rysunków Ewy Pazymy. Niestety wystawa będzie do obejrzenia tylko przez 2 tygodnie, więc spieszcie się ją zobaczyć, bo rysunki są przepiękne. Bajkowe ilustracje, wydawało by się do książek z naszego dzieciństwa, opowiadające historie zwierzątek, stworków, ktoś się dopatrzył Muminków, ktoś krasnoludków... a autorka powiedziała, że to jej, stworzone w Portugalii, podczas miesięcznych wakacji (czuć je i widać w bujnej, wyraźnej kolorystyce!!!!!) przez jej wyobraźnie historie, że nie są ilustracją do żadnej bajki!
Koniecznie trzeba je zobaczyć i...dopisać opowieści! Kto się odważy????
:-)

1.9.09

wystawa Jeffa ;-)

Dziś był werniaż wystawy rzeźb Jeffa Lohausa, w Galerii Klubu DGW. Przyjechał w ramach wymiany kulturalnej OKO'a: Polska - USA, wybrany spośród wielu artystów amerykańskich o polskim pochodzeniu. Jego rzeźby są niezwykłe, niczym filigranowe cudeńka. Zastanawiałyśmy się z Mariolą, jak on to robi, jaką techniką wydobywa drobiazgi (rzeźby wydają się być jak fragmenty rafy koralowej, jak koronka, a są zrobine z brązu) i tylko Mariola odważyła się go o to zapytać. Ja wiedziałam, że i tak nic nie zrozumiem, bo mój angielski nie jest na tyle bogaty, więc nawet nie podeszłam do niego. Ale kiedy poprosiłyśmy o wspólne zdjęcie, musiałam z nim porozmawiać i pogimnastykować się ciut ;-)
Jeff robi projekt pieroga z brązu, wielkości 5-6 metrów (70 stóp?) ku czci pysznych pierogów, które w ilości 300 sztuk co roku robi w Święto Dziękczynienia, zachowując tradycję swojej mamy, Polki. Powiedział mi, że projekt, też z brązu, zrobił dokładnie tak jak go mama nauczyła, czyli rozwałkował glinę, zrobił formę pieroga i go nadział gliną - dlatego projekt wygląda tak realistycznie :-)
W ramach "wyżerki" była tradycyjna polska kiełbasa (pachniało obłędnie!!!), ogórki kiszone, smalec, pyszny chlebek oraz to co zawsze na wernisażach :-)

30.8.09

maski :-)

Tydzień temu spotkałyśmy się aby nauczyć się robić maski z papier mache, wczoraj ponownie się spotkałyśmy, w Sztukarni, aby je wykończyć a przy okazji nauczyć się robić batik, na który wtedy nie było czasu. A oto efekty! ;-)
Dziewczyny, Ania, Hania, Alicja i Mariola - dziękuję za miłą sobotę!

24.8.09

malowane filiżanki

W Sztukarni Grażyna pragnie, aby kawka i herbata pite były w przyjemnych filiżankach. Zaproponowałam warsztaty malowania porcelany i szkła. Grażyna kupiła co potrzeba i na początek pomalowałam kilka filiżanek i kubków. Oto efekty :-)

notatka z Życia Warszawy

Życie Warszawy

Zamaskuj i przebierz się na Street Party
Robert Biskupski 23-08-2009

Ci, którzy chcą zadziwić uczestników i obserwatorów Wielokulturowego Street Party, powinni koniecznie wybrać się dziś do sali konferencyjnej Fundacji Inna Przestrzeń przy ul. Nowy Świat 23/25.
Rozpoczęły się tam bowiem warsztaty zdobienia strojów i robienia masek, które prowadzi wszechstronny litewski artysta i plastyk Linas Domarackas. Organizatorzy zapewnią podstawowe materiały – glinę, modelinę, masę papierową, tkaniny, wosk, pędzle. Wskazane jest jednak zabranie także własnych materiałów plastycznych, które zapewnią przebraniu jeszcze większą oryginalność.

Warsztaty będą trwać dziś do godz. 18. W kolejnych dniach uczestnicy będą konsultować się z artystą w celu wykończenia prac .

23.8.09

Warsztaty zdobienia strojów i robienia masek w ramach Street Party 2009

Wczoraj wieczorem zobaczyłam na Facebooku reklamę warsztatów, wysłałam maila, dostałam potwierdzenie i dziś poszłam. W podwórzu, na tyłach Nowego Światu, sceneria nie wyglądała ciekawie, śmietnik i wysypujące się wszędzie śmiecie, na schodach budynku gdzie kiedyś była Gazeta Wyborcza - imprezka - "dj" z płytami, ludzie z jedzeniem i piciem - chyba jakaś składkowa "dzika" popołudniowa impreza.
Adres 23/25 był między klubem a pubem, wchodzi się przez zaniedbane podwórze. Budynek wewnątrz okazał się ciekawy, przedwojenny, z krętymi schodami i widokiem na piękny dach.
Przywitały nas piękne błękitne oczy uśmiechniętego prowadzącego, Linas'a Domarackas'a.
Reszta na zdjęciach :-)
Ale co najważniejsze, atmosfera była bardzo fajna, przyszła ciekawa grupa, głównie kobiet, w różnym wieku, myślę, że od 25 do 45 :-)
Była też fotografka z Życia Warszawy, więc jutro, w poniedziałek pewnie, znajdziemy relację w gazecie.
Zrobiłyśmy maski z papier mache. Z braku czasu nei dokończyłyśmy ich, więc prawdopodobnie pomalujemy je w Sztukarni. O terminie powiadomimy z Mariolą uczestniczki drogą m@ilową :-)





dziękuję!!!! było bardzo twórczo i miło :-)

1.8.09

decoupage w Sztukarni - dziś kolej na meble!

W jednym z okien, Grażyna zawiesiła mój batik, od razu zrobiła się atmosfera ;-)




























A to moje decoupage'owe pierwsze prace - doniczka i szczotka do włosów - pewnie trafi w czyjeś ręce ;-)








Ania ozdobiła czarownie lusterko :-)











Mariola dziś przyniosła swój stołeczek i wg tego, co ją ostatnio nieustannie "prześladuje" udekorowała go na ludowo :-)


















dziękujemy ci Kasiu!!!!!!

raku przed pracownią "Angoby"


Niektórych prac nie zdążyłyśmy wypalić w raku, więc dziś Emilka z Wiesią zorganizowały "specjalny" wypał i mogłam szczęśliwie poszkliwić i wypalić moje pokraczne cudeńka. Kiedyś będą lepsze, mam nadzieje, ale póki co, cieszą oko :-)
Mam nadzieję, że i amatorów swoich znajdą. Niektóre wstawiłam do galerii Sztukarnia, niektórymi jeszcze sie muszę nacieszyć zanim oddam w inne ręce. Najbardziej cieszę się z "biżuterii" - nigdy nei nosiłam takich koralikow, ale skoro sama je poszkliwiłam, to z przyjemnością je noszę!!! :-)






















a to moja ulubienica, czy komuś coś ona przypomina??????? może w komentarzach zobaczę, czy ktoś zgadnie moją inspirację ;-)

30.7.09

decoupage w Sztukarni- dzień drugi

Dziś na decoupage'u robiłyśmy lusterka, kończyłyśmy doniczki a ja ozdobiłam też szczotkę do włosów. Było tak ciepło, że przeniosłyśmy się na podwórko.
W Sztukarni atmosfera sztuki ciągle się rozwija i już można w ogrodzie pod parasolami, na trawce spędzić miło czas :-)

29.7.09

koniec kursu!!! do zobaczenia we wrześniu!!!

Dziś, jako że był to ostatni dzień, każda z pań chciała wyprasować i zabrać do domu swoją pracę. Niektóre panie nie zdążyły i musiały pożegnać się z nimi...aż do września. Wtedy ruszy już całoroczna pracownia batiku, "otwarta", dla "zielonych" i wtajemniczonych.
Do deski i żelazka ustawiła się godzinna kolejka a nad wszystkimi unosiły się opary wosku.














Na koniec zajęć zrobiłyśmy mini wystawę batików wyprasowanych, pamiątkowe zdjęcia i potem każda z pań wróciła do prasowania i zajęcia przeciągnęły się do późna...

Na zdjęciach widać między innymi prace mojej przyjaciółki i jej córeczek! A także prace Sylwii....Indiankę, Nepalkę, Mongołkę? Wszystkie jedyne i piękne!!!

28.7.09

kurs batiku okiem Marioli

Wreszcie dała mi swoje zdjęcia i mogę je pokazać :-)
Czyli: fotografie prac uczestniczek kursu, różne sposoby suszenia gdzie się da ;-), oraz prawdziwe, oryginalne indonezyjskie batiki, pudełko drewniane ozdobione metodą batiku i narzędzie, tianting, ale polskie, sprzed ponad 50 lat! jeśli nie więcej!!!!! Uczestniczki nie zawiodły i przynosiły piękne okazy!
BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!



kurs decoupage'u w SZTUKARNI

Dziś poszłam sobie, w charakterze, w końcu, tylko i wyłącznie, uczestniczki, na kurs decoupage'u i nauczyłam się ozdabiać doniczkę :-) Efekty, tego 2 godzinnego kursu, krok po kroku, uwieczniłam jak zawsze i pokazuję :-)










Atmosfera skupienia była fantastyczna, odpoczęłam od problemów świata zewnętrznego i ...spodobało mi się!!!! Do tej pory widziałam prace z decoupage'u zawsze z jakimiś aniołkami, powtarzające się wzory, a dzis okazało się, że neiwiele o tej technice wiem i, że możliwości ozdabiania jest mnóstwo! Moglabym tam siedzieć i kleić i wycinać i malować...i nie zdążyłam skończyć....więc ciąg dalszy w czwartek (bo jutro zakończenie grupy środowej batiku).

Na zajęciach byla tym razem inna moja koleżanka, Ania, co się poznałyśmy kiedyś na tangu.... ;-)










Obok, przy drugim stoliku, Mariola prowadziła równolegle zajęcia z batiku, więc atmosfera byla przesycona plastyką i sztuką! :-)

27.7.09

koniec kursu grupy poniedziałkowej

Dziś swoje ostatnie prace wyprasowywały panie z grupy....oficjalnie poniedziałkowej, ale chęć zrobienia jak najwięcej prac w jak największej ilości kolorów sprawiła, że grupy się wymieszały a efekt był piękny!Pośpiech był taki, że nawet panie wymyśliły nowy sposób suszenia, żeby przyspieszyć proces. Gosia też przyszła ze swoją rodzinką i wyprasowała swoją ostatnią pracę! :-)


Na koniec zrobiłyśmy pamiątkowe zdjęcia i improwizowaną wystawę prac, obiecaną mamy wraz z wernisażem, we wrześniu. Wtedy zaprosimy wszystkie uczestniczki z ich pracami!

23.7.09

Wypał RAKU krok po kroku

najpierw trzeba piec zaladować pracami i ...."podpalić" ;-)potem prace wyglądają jakby były ze stali, jak w hucie i trzeba je ostudzić w kotłach albo wodzie, zależy kto jaki chce efekt ;-)
piękne dzieło unikatowe Wiesi!!!!!!!!












najlepsza zabawa jest kiedy prace "duszą się" w kotłach, gryzący dym się unosi a potem jest wielkie ognisko, każdy się rzuca do przykrywki aby zakryć kotły.

22.7.09

ostatnie farbowania.....

Dziś było bardzo ciepło, więc prace wieszałyśmy wszędzie gdzie się dało, nawet na trzepaku. Nagle usłyszałyśmy, że ktoś trzepie dywan, i panika nas ogarnęła,....... na szczeście trzepaków bylo kilka ;-) Była też kolejna miła niespodzianka, jedna z pań przyniosła antyczny tianting, który Mariola od razu porwała i wypróbowała jakie robi esyfloresy :-) i robił pięęęękne!!! Był to przemiły dla mnie dziś dzień, bo przyszły moje dwie przyjaciółki, Aga i Gosia :-)

co jeszcze powstało na plenerze ;-)

kurs batiku w SZTUKARNI już ruszył

Prowadzi go Mariola w SZTUKARNI, na ulicy Lewickiej, na MOKOTOWIE, u Grażyny Tynel. Jest kameralnie, w pięknym wnętrzu, udekorowanym naszymi batikami :-)